piątek, maja 26

Pyszne, wegańskie, bez cukru czyli zdrowe słodycze

wegańskie słodycze


Po długiej przerwie przychodzę do Was z przepisem na wegańskie kuleczki w dwóch wersjach. Jest to świetny pomysł na pyszną, zdrową i w dodatku przepyszną przekąskę, która z powodzeniem może zastąpić nam ciastka, cukierki i innego tego typu słodycze. 

Wegańskie kuleczki wersja pierwsza

wegańskie słodycze

Składniki:
2 łyżki płatków owsianych
7 daktyli surowych (ewentualnie mogą być suszone, ale wcześniej warto namoczyć je w wodzie)
4 orzechy włoskie 
2 łyżki wiórek kokosowych

Wykonanie:
Wszystkie składniki zmielić w młynku, następnie połączyć ze sobą i uformować małe kuleczki, każdą kuleczkę można dodatkowo obtoczyć w wiórkach.

wegańskie słodycze

wegańskie słodycze


Wegańskie kuleczki wersja druga

wegańskie słodycze


Składniki:
2 łyżki płatków owsianych
3 łyżki wiórek kokosowych
6 daktyli surowych
5 orzechów włoskich
łyżeczka karobu (lub kakao)

Wykonanie:
Ponownie wszystko mielimy i łączymy ze sobą, tworząc pyszne kuleczki.

wegańskie słodycze


Podane składniki dają w efekcie taką ilość kuleczek, jaką widzicie na zdjęciach, kuleczki są bardzo słodkie, więc myślę, że taka ilość wystarczy nawet największym fanom słodyczy, ale w razie potrzeby można spokojnie zwiększać ilość składników.

niedziela, kwietnia 30

Czerwony ryż z soczewicą i warzywami

Ostatnie dni króluje u mnie czerwony ryż, jest przepyszny a do tego niesamowicie zdrowy. Dzisiaj przychodzę do Was z przepisem na bardzo smaczny obiad albo bardzo smaczną kolację z wykorzystaniem tego właśnie ryżu. Przepis idealny dla wegan, wegetarian oraz osób na standardowej diecie.


czerwony ryż z soczewicą

Dlaczego warto jeść czerwony ryż?


- wpływa korzystnie na serce, działa przeciwmiażdżycowo
- reguluje poziom glukozy we krwi
- poprawia wygląd skóry
- poprawia wzrok
- leczy bóle głowy i gorączkę
- poprawia witalność
- wpływa korzystnie na układ odpornościowy
- reguluje pracę układu pokarmowego
- jest lekkostrawny
-zawiera witaminy A, D i E
-zawiera minerały takie jak magnez, żelazo i cynk

Czerwony ryż z warzywami-przepis

Składniki:
  • czerwony ryż- 2 szklanki
  • pomidor- 1/2 
  • marchew- 1 sztuka
  • natka pietruszki 
  • cebula- 1/2-1 
  • pomidory suszone (opcjonalnie)- według uznania
  • soczewica- 1/2 szklanki
  • koncentrat pomidorowy- według uznania 
  • ser (opcjonalnie) wegański/kozi/owczy

Przygotowanie:

Wszystkie składniki kroimy w kostkę, albo tak jak nam odpowiada :)

czerwony ryż z soczewicą

czerwony ryż z soczewicą

czerwony ryż z soczewicą

czerwony ryż z soczewicą

czerwony ryż z soczewicą

Czerwony ryż zalewamy wodą i gotujemy ok. 40 minut

czerwony ryż z soczewicą

W drugim garnku zalewamy wodą soczewicę i gotujemy ok 15 minut

czerwony ryż z soczewicą



Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy marchewkę następnie dorzucając cebulę i pomidory, całkowity czas duszenia/smażenia nie powinien przekroczyć 5 minut.

czerwony ryż z soczewicą

Kiedy wszystko jest już gotowe, wszystkie składniki łączymy ze sobą dodając koncentrat pomidorowy i posypując natką pietruszki. Jeżeli nie zależy nam na tym by danie było wegańskie możemy posypać je odrobiną koziego lub owczego sera. 

czerwony ryż z soczewicą


piątek, kwietnia 28

Wegański sos do spaghetti z soczewicą

wegańskie spaghetti

Skoro znacie już mój ukochany przepis na domową pizze, nadszedł czas na wegetariański (wegański) sos do spaghetti. Jest przepyszny, prosty w przygotowaniu a w dodatku możemy za każdym razem robić go w zupełnie inny sposób, używając innych składników. 

Wegańskie spaghetti składniki

  • przecier pomidorowy w kartonie (polecam bez dodatków, nie taki jak na zdjęciu)
  • koncentrat pomidorowy (opcjonalnie)
  • cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 szklanki soczewicy 
  • olej do smażenia np. kokosowy
  • 4-5 suszonych pomidorów (opcjonalnie)
  • sól himalajska
  • oregano
  • bazylia
  • pieprz cayenne (opcjonalnie)
  • makaron spaghetti (u mnie w wersji bezglutenowej)
wegańskie spaghetti

Wegańskie spaghetti przygotowanie

Do garnka wsypujemy 1/2 szklanki soczewicy i zalewamy wodą, wstawiamy na gaz i gotujemy ok. 15 minut. Nie solimy!

wegańskie spaghetti


Na patelni rozgrzewamy łyżeczkę oleju, następnie dodajemy czosnek, cebule i opcjonalnie kilka suszonych pomidorów.

wegańskie spaghetti


Na patelnie wlewamy przecier a jeżeli chcemy by sos był bardziej pomidorowy, dodajemy 3-4 łyżeczki koncentratu.


wegańskie spaghetti


Ugotowaną soczewicę przekładamy na patelnie, następnie wszystko dokładnie mieszamy i dodajemy przyprawy.

wegańskie spaghetti

Makaron gotujemy, odcedzamy i nakładamy na talerz polewając naszym pysznym sosem, jeżeni nie zależy nam na wersji wegańskiej możemy dodać odrobinę startego sera.

wegańskie spaghetti

Danie może być również bezglutenowe, jeżeli użyjemy makaronu kukurydzianego, ja tym razem właśnie taki wybrałam i jeżeli ktoś nigdy nie próbował, to polecam go z czystym sumieniem, jest naprawdę smaczny i nie zmienia smaku potrawy. 

środa, kwietnia 26

Przepis na domową pizzę

Dzisiaj postanowiłam przedstawić Wam mój ulubiony, najprostszy i jak dla mnie najsmaczniejszy z przepisów na domową pizze. Jest to świetna alternatywa dla pizzy z pizzerii czy mrożonej. Dodatkowo jest smaczniejsza, zdrowsza i tańsza a jej przygotowanie naprawdę nie zajmuje dużo czasu.


przepis na domową pizzę


Składniki do przygotowania domowej pizzy

Ciasto:
  • 1/2 opakowania drożdży
  • 2-3 łyżki oleju lub oliwy z oliwek
  • 2,5-3 szklanek mąki pszennej
  • łyżeczka cukru
  • woda
Dodatki:
Tutaj wybór jest ogromny i każdy może wybrać te które najbardziej lubi ja wybrałam:
  • oliwki
  • pieczarki
  • suszone pomidory
  • ser mozzarella
  • bazylia
  • oregano
  • koncentrat pomidorowy
przepis na domową pizzę


Sposób wykonania domowej pizzy

Do kubka wkładamy rozdrobnione drożdże, dodajemy łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i zalewamy letnią wodą, tak by zakryła wszystkie składniki, dokładnie mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce.


przepis na domową pizzę

przepis na domową pizzę


Do miski wsypujemy mąkę i dolewamy olej bądź oliwę, u mnie olej z pestek winogron.

przepis na domową pizzę


Kiedy drożdże już nam wyrosną, wlewamy je do miski z mąką i olejem a następnie mieszamy, w razie potrzeby dolewamy wodę i wyrabiamy. Ciasto wyrabia się bardzo łatwo i szybko, mnie zajmuje to ok 3-5 minut.

przepis na domową pizzę

przepis na domową pizzę

Po wyrobieniu ciasta, przykrywamy je ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce, aby ciasto nam wyrosło. W tym czasie możemy przygotować wszystkie potrzebne nam składniki i nastawić piekarnik na 180 stopni.

przepis na domową pizzę

Kiedy ciasto wyrośnie, przekładamy je na blachę i rozwałkujemy, następnie smarujemy sosem bądź koncentratem pomidorowym, posypujemy przyprawami i układamy wybrane dodatki.

przepis na domową pizzę

przepis na domową pizzę

przepis na domową pizzę


Pizzę wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy ok 15 minut. Po tym czasie nasza domowa pizza jest już gotowa i możemy cieszyć się jej smakiem.

przepis na domową pizzę

przepis na domową pizzę


piątek, kwietnia 21

Pozornie zdrowsze produkty spożywcze

Pozornie zdrowsze produkty spożywcze

O zdrowych zamiennikach produktów spożywczych już pisałam, czas więc na te, które tylko pozornie wydają się zdrowsze a w rzeczywistości, w żaden sposób nie są lepszą alternatywą. Skupię się na produktach, które mogą wydawać się lepszą opcją, a nie na tych, które z założenia są niezdrowe i szkodliwe dla naszego organizmu. 

Ci, którzy interesują się zdrowym odżywianiem i poszerzają swoją wiedzę na ten temat, rzadko kiedy dają się nabrać na naciągane kampanie reklamowe i piękne opakowania sugerujące, że produkt jest zdrowy. Z moich obserwacji, najczęściej poniższe produkty kupują osoby, które albo są bardzo zdeterminowane, by schudnąć, a jednocześnie nie mają nawyku czytać składów, albo osoby starsze, które chcą wybrać coś "zdrowszego" dla swoich dzieci czy wnuków. Nie jest to jednak reguła, ponieważ niestety większość osób nie jest nauczona tego, by składy czytać, a nawet jeśli ktoś to robi, to często niektórych nazw po prostu nie zna i nie wie jakie konsekwencje zdrowotne za sobą niosą. Dlatego bardzo polecam wszystkim stronę Czytamy Etykiety, na której możemy znaleźć nie tylko składy, ale również opisy konkretnych składników i ich właściwości. 

Zaczynajmy więc, oto moim zdaniem lista artykułów najczęściej mylonych ze zdrowymi produktami spożywczymi:

Batoniki musli 

To jest hit! Często sięgałam po takie batony, mając nadzieję, że ich skład okaże się naprawdę fajny i będą mogły być zdrową alternatywą, dla typowych batonów. Niestety, naprawdę rzadko, zdarza się by tak naprawdę było. Najczęściej na pierwszym miejscu znajduje się cukier, glukoza lub syrop glukozowo-fruktozowy. Ich skład zupełnie albo prawie zupełnie nie różni się od standardowych batonów. A to naprawdę smutne, biorąc pod uwagę fakt, że wielu ludzi kupuje je dla swoich dzieci z myślą, że są zdrowsze, lepsze i mniej szkodliwe. 

Woda smakowa

Myślę, że teraz większość ludzi, wie już o tym, że smakowa woda to nic dobrego, ale są jednak tacy, którzy nadal uważają, że taki napój jest równie zdrowy co woda mineralna. Dodatkowo te napisy o witaminach, sprawiają, że wydaje się jeszcze zdrowsza. Niestety, w jej składzie na drugim miejscu znajduje się zazwyczaj cukier a dalej sok z soków zagęszczonych. Naprawdę nie warto! Wystarczy kupić sobie cytrynę, limonkę czy pomarańczę i jeżeli mamy taką potrzebę dodać sok z tych owoców do wody. 

Granola

Nie tak dawno sama ją kupiłam, osobiście zupełnie nie mój smak, ale to nie ma znaczenia, ponieważ jej skład przeczytałam dopiero w domu a co to był za szok! W porównaniu z klasycznymi płatkami pszennymi, które wydają się przecież takie niezdrowe granola wypada fatalnie. Są oczywiście fajnej jakości, zdrowe, bio i fit granole, ale te najpowszechniejsze mają w sobie tak dużo chemii, że naprawdę lepiej kupić już standardowe płatki do mleka. Cukier, słód jęczmienny, sól, tłuszcze utwardzone i wiele innych a na etykiecie uśmiechnięta fit kobieta, jedząca swoje "zdrowe" śniadanie.

Soki w kartonach

Może nie są całkiem zdrowe, ale lepsze od napojów gazowanych. Czy na pewno? Soki owocowe mają w sobie często dokładnie taką samą ilość cukru co napoje gazowane. Dodatkowo smak cukru zabijany jest solą, która ma spowodować wieczne pragnienie, dzięki temu klient kupi następny sok i następny... Ilość potrzebnych nam do życia składników jest w takich sokach znikoma i spokojnie możemy znaleźć je w innych produktach, dlatego nie ma żadnego powodu, by je kupować. 

Ciemne pieczywo

Wydaje się zdrowszą alternatywą dla pszennych bułeczek czy chleba, niestety bardzo często "ciemne" pieczywo jest zrobione z dokładnie tych samych składników co pieczywo "jasne" a jego zabarwienie bierze się z użycia karmelu czy słodu jęczmiennego. Warto zwrócić też uwagę na wagę chleba, jeżeli jest lekki lepiej go unikać. 

Jak żyć? Skoro wszystko jest niezdrowe?

We wszystkim najważniejszy jest zdrowy rozsądek. Nie widzę zupełnie nic złego w tym, że ktoś świadomie wybiera coś, co nie jest zdrowe. To jego życie i jego decyzję, ale nie mogę znieść faktu, kiedy ktoś chce coś zmienić, chce odżywiać się lepiej czy zdrowiej a przez takie "zdrowsze" produkty tylko sobie szkodzi. Moja rada jest jedna i naprawdę skutkuje: Czytajmy etykiety. Ostatnio dowiedziałam się, że składy też nie są w 100% wiarygodne, ponieważ producent ma prawo ukryć 10% składu, powołując się na tajemnice receptury (czy coś w tym stylu), ale mimo wszystko warto je czytać, by mieć jakiekolwiek pojęcie, co jemy i z czego dany produkt jest zrobiony. 

Mam nadzieję, że ten post okazał się pomocny i sprawi, że coraz więcej osób, będzie czytało o tym, z czego zrobiony jest dany produkt, zanim włoży go do sklepowego koszyka. 


środa, kwietnia 19

Czy masz prawo zmienić zdanie? Czyli troszkę o asertywności.


Zmiana zdania

Czasem wydaje nam się, że jesteśmy już na tyle dojrzali, że zmiana zdania po prostu nam nie wypada. Że powinniśmy mieć już jasno określone cele i dokładnie wiedzieć co chcemy robić. Dodatkowo sądzimy, że powinniśmy mieć wyrobione zdanie na każdy temat i tego zdania się trzymać. Ja uważam zupełnie inaczej, ale nie zawsze tak było.

Czy mamy prawo zmieniać zdanie?

Czytając to pytanie, odpowiedź wydaje się być oczywista. Jasne, że mamy. Ale analizując swoje życie, często okazuje się, że nie do końca sami w to wierzymy. Założyliśmy, że wiemy czym chcemy się zajmować, że wiemy czego oczekujemy od życia i nagle po całym wysiłku jaki w to włożyliśmy, czujemy, że to jednak nie to. I co się wtedy dzieje? Nie łatwo jest rzucić wszystko, ale najtrudniej jest powiedzieć innym, że jednak trochę się pomyliliśmy, że właściwie to chcemy spróbować czegoś innego. Niestety zdarza się tak, że ktoś przez strach związany z reakcją innych po prostu nic nie zmienia, mimo tego, że nie czuje się szczęśliwy. A zmiana zdania jest jedyną drogą, do tego, żeby być szczęśliwym! Musimy spróbować wielu rzeczy, żeby wykluczyć te, które nas nie interesują. Nie ma innej drogi.

Czy możemy zmieniać nasze poglądy?

Osobiście uważam, że jeżeli ktoś nigdy nie zmienia poglądów na świat, to naprawdę źle. Całe życie się uczymy, dowiadujemy się nowych rzeczy, patrzymy na sytuacje z każdej strony i naprawdę nic dziwnego, że zmieniamy zdanie na pewne tematy. To bardzo dobrze, że potrafimy obserwować rzeczywistość i konfrontować swoje poglądy z kimś innym a w przypadku kiedy, nasze poglądy nie pasują już do tego, co naprawdę myślimy potrafimy je przekształcić.

Asertywność-klucz do sukcesu

Pamiętajmy o tym, że to zawsze jest nasze życie, zastanówmy się nad tym co nas powstrzymuje i jeżeli jest to fakt, że innym nasze zmiany mogą się nie spodobać, to musimy odpowiedzieć sobie na pytanie. Czy chcemy by szczęśliwi byli wszyscy po za nami?  Mamy prawo do wyrażania własnego zdania, ale również do jego zmiany
Czym jest asertywność? To nie tylko umiejętność "grzecznego" odmawiania. To przede wszystkim zdawanie sobie sprawy z tego, że możemy jasno i otwarcie wyrazić swoje poglądy, plany i przemyślenia na każdy temat, w sposób, który nikogo nie rani i nie krzywdzi. Asertywność to korzystanie z tej wiedzy, wiemy, że mamy prawo do decydowania o sobie, więc nie mamy problemu z reakcją innych na nasze decyzję. 

Każdy z nas ma opory przed podejmowaniem ryzyka, zaczynaniem wszystkiego od nowa, wiec naprawdę nie warto dokładać sobie jeszcze obaw o to, jak inni na to zareagują. Szukajmy tego co kochamy robić, zbierajmy informację z wielu źródeł, wybierajmy to co nam się podoba i decydujmy z czym się zgadzamy a z czym nie. Bez zmian nie możemy się rozwijać a bez rozwoju cały czas będziemy stać w miejscu. 

czwartek, kwietnia 13

Gdzie moja motywacja?

Jak budować motywację

Początkowo miał to być post z pysznym przepisem na mazurka, ale jeszcze go nie zrobiłam, później postanowiłam, że podzielę się z Wami pomysłem na czekoladę na bazie oleju kokosowego, niestety wyszła paskudna. Będę próbować dalej, więc jeżeli uda mi się zrobić, tak by smakowała jak czekolada, na pewno dam znać.

Skoro wszystkie pomysły na choć trochę świąteczny post odpadły, to nie pozostaje mi nic innego, jak napisać coś zupełnie nie związanego ze świętami.
Postawiłam na to, co ostatnimi czasy nie daje mi spać a mianowicie, zupełny brak motywacji. Jak sprawić, żeby nam się chciało, jeżeli zupełnie nam się nie chce? Co zrobić, żeby wreszcie ruszyć z miejsca, żeby zacząć działać i jak nie tracić nadziei? Ja ciągle nad tym pracuję, ale to do czego już udało mi się dojść, możecie przeczytać poniżej.

Od czego zacząć budowanie swojej motywacji? 

Najważniejszą rzeczą jest to, żeby z góry nie zakładać, że to co chcemy zrobić jest ciężkie do wykonania albo co gorsza niemożliwe. Z takim podejściem daleko nie zajdziemy. Jeżeli cel jest naprawdę czasochłonny to podzielmy go sobie na etapy, ale ciągle miejmy w głowie, że to naprawdę nie jest takie trudne, że spokojnie damy sobie radę.

Podchodźmy do tematu pozytywnie. Jeżeli chcemy coś zrobić to jeszcze nie jest, aż tak trudno, ale jeżeli musimy to sprawa robi się dosyć ciężka. Dlatego już teraz w tym momencie zmieńmy każde muszę na chcę. Zabieg wydaje się nic nie dawać, ale to tylko pozory, sama zmiana słowa daje naprawdę dużo. Po za tym, warto się zastanowić, czy czegoś naprawdę chcemy i jakie da nam to korzyści.

Jak podtrzymać motywację?

Korzyści, to jest słowo klucz. Zastanówmy się jakie pozytywne skutki przyniesie nam to co mamy do zrobienia. To dodaje motywacji, wizja tego, jak wiele możemy osiągnąć, sprawia, że zaczyna nam się po prostu chcieć to robić.

Pomyślmy o naszym zadaniu w kategoriach ekscytującego wyzwania. Czasem jest to naprawdę nie łatwe, ale jeżeli się postaramy to damy radę. Trzeba na chwilę spojrzeć na świat jak małe dziecko, dla którego wszystko co aktualnie robi jest niezwykle ważną i ciekawą przygodą.

Zostają nam jeszcze te bardzo przyziemne sprawy, jak jedzenie czy spanie. Bez tego ani rusz! Jeżeli chcemy być zmotywowani to najpierw się wyśpijmy, zjedzmy a potem dopiero działajmy. Nie ma innej opcji, trzeba o siebie dbać, żeby tryskać pozytywną energią. To wydaje się oczywiste, ale ja osobiście często o tym zapominam, chce mieć czas na wszystko a nie pamiętam o tym, że to własnie dzięki jedzeniu i spaniu mogę w ogóle myśleć o jakichkolwiek celach.

A i jeszcze jedno!
Nie porównujmy się z innymi, to bardzo zgubne. Wydaje mi się czasem, że już tak dobrze mi idzie, że tak świetnie sobie radzę i nagle wpadam na "świetny" pomysł, by poczytać o tym w internecie.
I co się okazuje? Że jest milion osób, które zrobiły to szybciej czy lepiej. Oj wtedy to już zupełnie wszystkiego mi się odechciewa. A po co mi to było? Jeżeli w tym momencie odpuszczę to już na pewno nic nie osiągnę. Dlatego pamiętajmy o tym, by zajmować się sobą. Jeżeli nie zrezygnowałabym z wielu rzeczy kilka lat temu to teraz byłabym dużo dalej. Dlatego koniec z tym. Biorę się za osiąganie tego co dla mnie ważne, mimo wszystko i Wam też to radzę, bo kiedyś z pewnością sami sobie za to podziękujecie.