piątek, października 10

Post dla (nie)biegaczy



Nie biegam ani często ani systematycznie, dlatego ten post kieruje do osób nie biegających, nie będę tu pisać o tym jak powinno się biegać i co zrobić żeby biegać lepiej/częściej/więcej, ponieważ nie mam o tym pojęcia. Napiszę za to o tym co bieganie daje mi i jaki ma na mnie wpływ.


Nie potrafię zmotywować się do tego by robić to systematycznie po za tym mój dzień jest tak niepoukładany, że czas znajduje o najróżniejszych porach (wiem, że to nie przeszkoda, ale jestem trochę leniem, więc chyba szukam wymówki ) za to w jednej sytuacji biegać wprost UWIELBIAM, jestem typowym cholerykiem i gdy coś mnie zdenerwuje lepiej do mnie nie podchodzić, właśnie wtedy gdy emocje sięgają zenitu zakładam buty i idę biegać i nie ważne jest ile przebiegnę, czy będzie to 300 m czy 2 km, najważniejsze jest to, że gdy się zmęczę zaczynam na swój problem patrzeć z zupełnie innej perspektywy, emocje opadają a ja jestem spokojna. 
Dlatego z czystym sumieniem polecam bieganie wszystkim nerwusom a także osobą, które mają coś do przemyślenia, po takim wysiłku wszystko widzi się w jaśniejszych kolorach.


Kasia Chudziak Web Developer

Morbi aliquam fringilla nisl. Pellentesque eleifend condimentum tellus, vel vulputate tortor malesuada sit amet. Aliquam vel vestibulum metus. Aenean ut mi aucto.

1 komentarz: